In Dziecko Parenting Podróże Świat

Ahoj Dominikano! Co warto zobaczyć?

...Nadszedł dzień wyjazdu. Pobudka o 3.30. Hanię ubierałam na śpiocha. Nic nie było jej w stanie obudzić, ale w momencie wkładania do fotelika otworzyła swoje błękitne, zaspane oczka i z niepokojem zapytała: "Mamo! A wzięliśmy moją łopatkę i grabki i duzio moich rzeczy?" "Oczywiście Haniu!" - odpowiedziałam uspokajająco i z uśmiechem, patrząc przy tym porozumiewawczo na K. Wiedziałam już, że będzie dobrze i nie ma się czego obawiać, bo niezbędne akcesoria zostały zabrane. 
 DOMINIKANO! NADCHODZIMY! 😎


10 godzinny lot Hania zniosła znakomicie ( z powrotnym było już nieco gorzej, ale i tak nieźle). W samolocie przekonałam się, że jest to bardzo popularny kierunek dla rodzin z dziećmi bo było ich bardzo dużo. 
Na miejscu przywitał nas żar lejący się z nieba i dźwięki muzyki granej na żywo przez Dominikańczyków. Uśmiech nie schodził nam z twarzy. Od hotelu dzieliło nas jakieś 30 km. Zdecydowaliśmy się skorzystać z taksówki. Po rozeznaniu w internecie wiedziałam, że ceny wahają się między 25 a 40 USD, ale średnią ceną jest 30 USD. Nam udało się wynegocjować właśnie 25 USD, choć panowie naganiacze nie bardzo chcieli się zgodzić. Ale wystarczyło być stanowczym. To co zauważyliśmy podczas tej krótkiej podróży, to to że panuje tam uwielbienie Ameryki - amerykańskie auta, amerykańskie pomarańczowe autobusy i dużo dużo obywateli tego państwa. 
A później już tylko relaks, obżarstwo i lenistwo pośród pawi, flamingów, srebrnych rybek, krystalicznie czystej wody, piasku jak mąka, palm... I tak przez dwa tygodnie! 👍😁🍸🍹🌴
Pora deszczowa dawała już o sobie znać, ale na szczęście w nocy, więc o poranku nie było duchoty. Początkowo było dość wietrznie, ale słonecznie. Pamiętajcie, żeby smarować się nawet jeżeli nie ma słońca, bo brak filtra grozi poparzeniem słonecznym. Ja rzeczywiście jednego dnia tak zrobiłam, bo słoneczko było schowane za chmurami, a wieczorem okazało się, że mam czerwony dekolt. Ale przez większość czasu mieliśmy pogodę pokazaną na zdjęciach poniżej. 




***
CO WARTO ZOBACZYĆ/ZROBIĆ
1. SNORKELING 20 USD/OS (Hania free)

Podczas wyjazdu zdecydowaliśmy się na snorkeling (pływanie z rurką i podziwianie rybek). Zaraz za plażą hotelową stała łódeczka ze szklaną prostokątną szybką w dnie. Zapłaciliśmy za to 20 USD/os (Hania za free - podziwiała rybki przez szklane dno, bo pływanie w masce jeszcze nie dla niej).

W hotelu taka atrakcja była oferowana za 60 USD/os. Nie zależało nam na obiedzie bo jedzenia pod dostatkiem mieliśmy w hotelu. Popłynęliśmy! Po drodze Pan pokazał nam delfiny, z pobliskiego delfinarium. My mieliśmy niesamowitą radochę, a co dopiero Hanka. Kapitan Jose zacumował. Pierwszy do wody wskoczył K. My z Haną podziwiałyśmy przez szybkę to co działo się pod łódką. Jose bardzo się starał zapewnić atrakcje szczególnie najmłodszej uczestniczce kursu i wyczyścił szybkę, by następnie za pomocą grubego sznurka zakończonego supłem zwabiać rybki. Nie wiem na czym to polegało, ale machał tym sznurkiem i w tym momencie pojawiało się przy nim sto rybek. Ja osobiście początkowo nie chciałam skorzystać z możliwości wskoczenia do wody, jednak w kapoku dałam radę. :) Kapitał złapał mnie za rękę i wprowadził w podwodny świat.  To co widzieliśmy było niesamowite!!! Tysiące kolorowych rybek, wielka barakuda i to wszystko na wyciągnięcie ręki. Po powrocie wyściskałam Jose w podziękowaniu za tak wspaniałą wycieczkę! A w nocy śniło mi się, że pływam w pełnym barw podwodnym świecie. 

Właśnie tą łódką płynęliśmy na snorkeling :) 

2. WYSPA SAONA 60 USD/OS (Hania free)
Jest to niezamieszkana wyspa, podobno z najpiękniejszymi plażami na całej Dominikanie. Z hotelu odebrał na nas Przewodnik. Kazał się tytułować Bang Bang. Nieźle! Obleciał mnie strach, gdy go zobaczyłam. Wyglądał jak dominikański mafioso. Obwieszony złotem, wielki dwumetrowy chłop, napakowany jak rasowy kulturysta. Lekko zaniepokojeni wsiedliśmy do busa. Na szczęście z naszego hotelu jechała jeszcze jedna rodzinka, więc czuliśmy się nieco pewniej.  Odwiedzając inne hotele dojechaliśmy do portu Bayahibe, skąd speedboatem wyruszyliśmy do celu, po drodze zatrzymując się w  Piscina Natural - miejscu zwanym naturalnym basenem z rozgwiazdami. Niestety nie widzieliśmy rozgwiazd i nie skorzystaliśmy z kąpieli, ponieważ akurat w ten dzień PADAŁO. 😠 Ponadto podróż motorówką przy dużej prędkości będąc mokrym nie zachęcała do pluskania. Przy okazji przystanku rozpoczęła się również impreza. Muzyka i rum z colą rozluźnią nawet największego sztywniaka i rozweselą ponuraka. My nie byliśmy ani spięci ani smutni, ale z tej rozrywki chętnie skorzystaliśmy. Po dłużej chwili wyruszyliśmy dalej. Niebo zrobiło się granatowo-szare i nim zacumowaliśmy zaczęło porządnie padać. Na szczęście mieliśmy kurteczkę dla Hani. Mi (dzięki kilku szybkim 🍸 nie było zimno) deszcz nie przeszkadzał i postanowiłam skorzystać z kąpieli w tej części Morza Karaibskiego. Na miejscu czekał na nas obiad, napoje oraz masaż, za który należało zapłacić. 
W drodze powrotnej płynęliśmy katamaranem i tam impreza rozkręciła się na dobre. Rum lał się strumieniami, niektórzy nie wytrzymali tempa już na wyspie i mieli problem z wejściem na pokład (Nie! Nie byłam to ja ani K.). Animatorzy zachęcali do tańca, współpodróżujący chętnie pozowali do zdjęć razem z nami. Mimo deszczu i wiatru było zabawnie i przyjemnie. 
Zapłaciliśmy 60 USD/os i była to opcja very cheap, bez lobstera i szampana w cenie, ale za to dawała możliwość odwiedzenia lokalnego sklepiku w miejscowości Higuey z degustacją narodowego trunku Dominikany - domowej roboty Mamajuany. Tutaj należy wspomnieć, że mieszkańcy wyspy otwarcie mówią o zbawiennym wpływie tego napoju na potencję mężczyzn... Nie wchodząc w szczegóły -  być może dla kogoś z Was będzie to decydujący powód, skłaniający do wycieczki... 😜😂👫
SMILE!!! 





3. SANTO DOMINGO - cena 50-100 USD

Stolica wyspy z pięknym Starym Miastem, muzeum Krzysztofa Kolumba oraz podziemnymi jeziorkami San Ojos. My nie byliśmy, ale kto wie...? Co chwilę pojawiają się tanie loty do Dominikany. 


4. ALTOS DE CHAVON + Saona 80-120 USD

Miasteczko zwane wioską artystów w całości wybudowane z kamienia koralowego. Przepiękna architektura przyciągająca rzesze turystów, nie tylko z powodów walorów estetycznych, ale także z powodu bliskości kurortu Casa de Campo, gdzie swoje rezydencje mają m.in Beyonce, Madonna, Bill Clinton. Najczęściej oferowane w pakiecie z wycieczką na Saonę. 

5. PÓŁWYSEP SAMANA - 150-200 USD
Jest to wycieczka pełna przygód i niezapomnianych widoków. Dokładny opis znajdziecie tutaj
Nie zdecydowaliśmy się na wizytę z racji sporych kosztów. Cały czas jednak liczę, że jeszcze będziemy mieli okazję i możliwość wrócić do tej części Karaibów. 
Jeżeli planujecie pobyt na Dominikanie w marcu to macie szansę zobaczyć wieloryby, które w tym czasie odbywają gody. My nie mieliśmy tej okazji, ale musi to być niesamowity widok i przeżycie. 

Myślę, że teraz zorganizowałabym ten wyjazd nieco inaczej wiedząc jak nasze dziecko zareagowało na klimat panujący na wyspie. Fakt, że cały pobyt nieco mniej jadła i początkowo dostała uczulenia od słoneczka (mimo, że smarowaliśmy ją kremem), ale ta dolegliwość minęła po 3 dniach, a apetyt wrócił po powrocie. Pamiętajcie, że temperatura i wilgotność jest na tyle duża, że dorosły traci łaknienie, a co dopiero dziecko. 


Ciągle wracamy do zdjęć z tego pięknego miejsca, a Hania co jakiś czas pyta czy "Pojedziemy jeszcze na Domimikanę?"


A na koniec jeszcze trochę zdjęć.
Daliśmy się namówić na sesję wykonaną przez Ricardo pochodzącego z Chile, który tytułował się najlepszym fotografem na całych Karaibach! Spełnił nasze oczekiwania w 100% 👍





Podobne wpisy

21 komentarze:

  1. Piękne zdjecia:) Hania już od małego dba o swoje sprawy! Dobrze, że wzięliście grabki i łopatkę!:) Mam nadzieję, że też kiedyś będę mogła się tam wybrać, plaże są naprawdę rajskie!:) Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łopatka i grabki to podstawa przy wyjeździe na wakacje :)

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia! <3 Widać, że doskonale się bawiliście. Aż miło popatrzeć :) Wspominasz, że Dominikana to kierunek dla rodzin z dziećmi... Serio? Kiedy tam byliście? Bo ja np. z moim Małym miałabym obiekcje obierając taki kierunek, gdzie żar leje się z nieba. Ale plaże są tak piękne, że aż mnie w dołku ściska <3

    OdpowiedzUsuń
  3. 😃 Nie ma co zazdrościć tylko pakować się i jechać 😃 Byliśmy w ubiegłym roku na przełomie maja i kwietnia,Hania miała niecałe 3 latka. Rzeczywiście jest gorąco i wilgotno,ale bryza daje przyjemny chłodek.Tak jak napisałam Hania musiała sie przystosować do zmiany klimatu i objawiało sie to tym,że miała taką jakby wysypkę,przypominająca potówki ale po 2/3 dniach zeszło i potem było ok. Dodatkowo piasek,woda ciepła jak zupa,karmienie srebrnych rybek,które były widoczne dopiero jak poczuły jedzonko (banana,chleb) i przypływała cała ławica. 😃 Polecamy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. za wami to trudno zdązyc, dopiero tu juz tam , widać po minkach ,że dopisują wam humory ,a Hani chyba najbardziej, z takich pięknych widoków to nie sposób się nie cieszyc.Hania bardzo szybko się przystosowuje do każdego klmatu także nie bac się i jechac z dziećmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dokładnie - nie bać się i jechać!

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia i zachęcajaą do podróży.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne widoki, rewelacyjne zdjęcia i aż miło popatrzeć na tak szczęśliwą i fajną rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie aż zapiera dech ,już pachnie po mału wakacjami

    OdpowiedzUsuń
  8. Te zdjęcia zrobione przez Richardo są przepiękne! Warto było! Świetne atrakcje tam mieliście i fajnie, że napisałaś również o tych, których nie widzieliście - dzięki temu ludziom będzie łatwiej coś zorganizować :D Chętnie sama wybrałabym się na Domimikanę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ricardo ma talent i głośno o tym mówił :)

      Usuń
  9. Uwielbiam Dominikanę i mam nadzieję,że zabierzemy tam kiedyś córkę ;) Flamingi są niesamowite! Cudnie, że Wasza Hania widziała takie ptaki w naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaków to tam było pod dostakiem! Pawie dumnie chadzające z rozłożonymi ogonami, kaczki i gęsi, czaple, flamingi i mnóstwo innych gatunków których nie znam! :) Istny raj dla ornitologów ;)

      Usuń
  10. Jak się patrzy na te zdjęcia, to ma się ochotę pakować walizkę i szukać tanich lotów na Dominikanę :) Pięknie, pięknie, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! W sumie nawet nie trzeba jakoś bardzo szukać wystarczy odwiedzić kilka stron - pisałam w poście o szukaniu okazji w wersji cheap i okazja sama powinna nas znaleźć :)

      Usuń
  11. Tego się nie robi ludziom w szarej i mroźnej Polsce :D Piękni wy, piękne zdjęcia, raj po prostu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję bardzo! :) U nas słoneczko też już coraz częściej się pojawia - w końcu wiosna się zbliża wielkimi krokami!

      Usuń
  12. Super! Właśnie poluję na bilety na Dominikanę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😃 Teraz jest idealny czas. Czartery Tui z wielu krajów latają - z Warszawy i Katowic, z Brukseli, ze Szwecji ostatnio sporo lastow się pokazywało. A z Niemiec Eurowings. Często odwiedzam urlaubsguru.de albo urlaubspiraten.de 😃 Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny! 😃

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza :) Jeżeli posiadasz bloga chętnię do Ciebie zajrzę, a jeżeli spodobał Ci się mój blog będę wdzięczna za obserwację! :)